Jak czytać etykiety?

Podczas jakichkolwiek zakupów, warto zwrócić uwagę na skład produktów po które sięgamy. Wybierając kosmetyki, sprawdzajcie etykiety w poszukiwaniu składników, które mogą mieć działanie niepożądane. Szczególnie, jeżeli w swojej pielęgnacji chcecie postawić na produkty jak najbardziej naturalne.

Odszyfrowanie tzw. INCI (listy składników użytych do produkcji danego kosmetyku) to wcale nie czarna magia i wystarczy poznać kilka istotnych kwestii, aby samodzielnie odnaleźć szkodliwe składniki. Producenci stosują zarówno angielskie, jak i łacińskie nazwy, ale w większości przypadków będziemy w stanie zinterpretować ich znaczenie.

Na początek należy pamiętać, że skład jest układany w pewnej kolejności. Na samym początku są składniki, których jest najwięcej, zaś im mniej danej substancji w kosmetyku, tym znajduje się ona bliżej końca listy. Tą zasadą kierują się wszystkie marki kosmetyczne i nie ma od niej wyjątku. Niestety, nie została jeszcze wprowadzona praktyka określania ilości składników w procentach, ale może za parę lat coś takiego się pojawi. Dla świadomych użytkowników byłby to znaczne ułatwienie.

Na co zwrócić uwagę w składzie kupowanych kosmetyków?

Przede wszystkim warto wiedzieć, że większość kosmetyków bazuje na wodzie (aqua) i to właśnie ona najczęściej pojawia się na pierwszym miejscu. W dalszej części składu mogą pojawić się takie określenia jak extract albo oil. Są to ekstrakty i oleje roślinne, których nie powinniśmy się obawiać. Oprócz tego w składzie kosmetyków mogą wystąpić antyoksydanty, czyli naturalne przeciwutleniacze (np. witamina A czy E), proteiny (np. Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Soy Protein), masła (np. shea butter, cocoa seed butter) czy olejki eteryczne. Wszystkie te składniki pozytywnie wpływają na skórę i działają pielęgnująco.

Jakich składników unikać?

Radzimy nie sięgać po kosmetyki, w których składzie znajdują się takie składniki jak: mineral oil czy paraffinum liquidum, ponieważ jest to pochodna od ropy naftowej. Jest szkodliwa nie tylko dla środowiska, ale zapycha pory, tworzy film wokół skóry blokujący wnikanie składników aktywnych, pobudza stany zapalne i wysusza. Oleje mineralne są dla naszego organizmu ciałem obcym, nasz organizm ich nie rozkłada, nie przyswaja, ani nie wydala.

Nie kupujcie kosmetyków, w których znajdują się parabeny (methylparaben, ethylparaben, butylparaben i propylparaben). Są to syntetyczne konserwanty, które mogą podrażniać, wywoływać stany zapalne i stosowane w dużej ilości negatywnie wpływają na stan skóry. Nie ma jeszcze badań, które potwierdzają w 100% szkodliwe działanie parabenów, ale ich nadmierne używanie może przyczynić się do zachwiania gospodarki hormonalnej. Natomiast jak ognia należy unikać takich składników jak: formaldehyd, phenoxyethanol czy polyacrylamide. Są rakotwórcze i bardzo szkodliwe.

PEG-i są związkami chemicznymi, których głównym zadaniem jest uzyskanie jednolitej, gładkiej konsystencji kosmetyku. Tworzone są za pomocą tlenku etylu, który jest gazem trującym. W skład PEG-ów wchodzi glikol propylenowy i polietylenowy. Wszystkie te składniki mogą wywołać reakcje rakotwórcze, a szukać można ich pod takimi nazwami: PEG, PPG, glikol polietylenoglikol, carbowax, polyethylene oxide, polyethylene glikol.

Przy skórze wrażliwej i podatnej na podrażnienia, sugerujemy nie kupować kosmetyków zawierających SLS (Sodium Lauryl Sulfate). Są to detergenty, które pomagają produktom się pienić. Stosowane są nie tylko w szamponach i żelach do mycia twarzy, ale także w proszkach do prania i mydłach. Mogą silnie podrażniać skórę, wysuszać, powodować łupież, wywoływać alergię i nawet atopowe zapalenie skóry.

Obecność silikonów i ich negatywny wpływ wciąż pozostaje kwestią dyskusyjną. Nie zmienia to jednak faktu, że są to resztki pozostałe po destylacji ropy naftowej i są nieprzetwarzane w żaden sposób przez nasz organizm. W kosmetykach powinno się unikać silikonów nierozpuszczalnych w wodzie, ponieważ mogą gromadzić się one w narządach wewnętrznych. Kosmetyki zawierające silikony stosowane regularnie, mogą hamować wchłanianie się składników aktywnych z innych kosmetyków. Najcięższe silikony oznaczone są następująco: cyclomethicone, cyclopentasiloxane, trimethylsilylamodimethicone i trimethylsiloxysilicate.

Zwiększenie świadomości tego, co znajduje się w stosowanych przez nas kosmetykach może pozytywnie wpłynąć na stan naszej skóry. Należy jednak pamiętać o tym, że każda skóra lubi co innego, inne składniki mogą się sprawdzić, a inne nie. Radzimy zwracać uwagę na to, jak nasz organizm reaguje na dany kosmetyk, aby uniknąć niepożądanych efektów ubocznych.